Kategorie: Wszystkie | Kaczmarski | aubrey/maturin | fotki | książki | publico bono | życie
RSS
wtorek, 13 marca 2007

o rany...

ależ mnie tu dawno nie było.... 

wtorek, 28 listopada 2006

encore 

Mam wszystko, czego może chcieć uczciwy człowiek -
Światopogląd, wykształcenie, młodość, zdrowie,
Rodzinę, która kocha mnie, dwie, trzy kobiety,
Gitarę, psa i oficerskie epolety!
To wszystko miało cel, i otom jest u celu.
Na straży pól bezkresnych strażnik (jeden z wielu).
Przy lampie leżę, drzwi zamknięte, płomień drga,
A ja przez szpadę uczę skakać swego psa!

Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze,
Gdzie w śniegach nocny wilka trop i zaspy po pas.
Skacz, jak ci każę, będę patrzył jak skaczesz!
Encore, encore, jeszcze raz!

Za oknem posterunku nic nie dzieje się,
Czego bym umiał dopilnować, albo nie.
Dali tu stertę starych futer i człowieka,
Ażeby był i nie wiadomo na co czekał!
Więc przypuszczenia snuję, liczę sęki w ścianach,
Czasem przekłuję końcem szpady karakana,
W oku mam błysk! (Od knota co się w lampie żarzy)
Czerwony odcisk dłoni na podpartej twarzy!

Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze,
Gdzie w śniegach nocny wilka trop i zaspy po pas.
Skacz, jak ci każę, będę patrzył jak skaczesz!
Encore, encore, jeszcze raz!

Tak, jest gdzieś świat, obce języki, lecz nie tu.
Tu z ust dobywam głos, by rzucić rozkaz psu!
Są konstelacje gwiazd i nieprzebyte drogi,
Ja krokiem izbę mierzę, gdy zdrętwieją nogi!
I wtedy szczeka pies na ostróg moich brzęk,
Ze ściany rezonuje mu gitary dźwięk...
Ze wspomnień pieśni, które znam, tka wątek wróżb,
Jak gdybym kiedyś swoje życie przeżył już...

Na drzwi się nie oglądaj, nasienie sobacze,
Gdzie w śniegach nocny wilka trop i zaspy po pas.
Skacz, jak ci każę, będę patrzył jak skaczesz!
Encore, encore, jeszcze raz!

Więc jem i śpię, pies śledzi wszystkie moje ruchy.
Gdy piję, powiem czasem coś, on wtedy słucha.
I widzę w oknie, zamiast zimy, lampę, psa
I oficera, który pije tak jak ja!
Nic nie ma za tą ścianą z wielkich, ciemnych belek,
Nad stropem nazbyt niskim, by skorzystać z szelek!
Nic we mnie, prócz do świata żalu dziecięcego,
Tu nikt nie widzi, więc się wstydzić nie mam czego!

Oczami za mną nie wódź, nasienie sobacze!
Gdy piję w towarzystwie alkoholowych zmor!
I nie liż mnie po rękach, gdy biję cię i - płaczę!
Jeszcze raz! Jeszcze raz! Encore!

Jacek Kaczmarski
1977

niedziela, 26 listopada 2006
Ostatnio zafascynowałem się książkami W.E.B.-a Griffina To powieści o agentach OSS i marines w czasie wojny. W sumie nic intelektualnie wielkiego ale wciągnęła mnie taka męska rzecz :) Czytam więc w tramwajach, autobusach i w wannie :))))
poniedziałek, 23 października 2006

Robi się powoli chłodno...

Dobrze że mam tu sprawne ogrzewanie :) Z drugiej strony przecież nie ma sie co dziwić - w końcu jest koniec października...

Sprawy pololi zaczynają się układać chociaż coś mi mówi że tak do końca to się już nigdy nie ułożą...

niedziela, 22 października 2006

Jestem coraz bardziej oczarowany kulturą hiszpańską...

Po fascynacji Vengo, która zresztą mnie nie opuszcza, teraz zachwycam się Volverem Almodovara :)))) teraz słucham flamenco i dziwię się kiedy ktoś pyta mnie dlaczego z definicji nie podobają mi się amarykańskie aktorki.... No cóż bycie Europejczykiem może być bardzo bardzo przyjemne :)

Jest coś zmysłowego i fascynującego w Europejkach czego żadnym sposobem nie moge doszukać się w amerykańskich aktorkach... I może dlatego tak się cieszę z tego że mieszkam z piękną Europejką :)

środa, 04 października 2006
To co się dzieje w naszej polityce przechodzi ludzkie pojęcie. Myślę, że po raz kolejny muszę podziękować tym wszytskim, którzy nie poszli na wybory. Mam też przesłanie: jeśli chcecie żeby Waszym miastem czy gminą kierowali geniusze w stylu Romana czy Endrju, to zostańcie w domu, nie idźcie 12 listopada głosować...
Ich zwolennicy pójdą i zrobią to za Was...
miss
niedziela, 01 października 2006

Dziś znów pracuje ale nie ma w tym nic dziwnego bo jedyne dni wolne jakie mnie czekają jeszcze w tym roku to 1 i 11 listopada no i Święta Bożego Narodzenia :)))

Właśnie nad głową przetacza się burza

Ludzie dzielą się na tych, którzy burz się boją i na tych, którzy są nimi zafascynowani - ja należę do tej drugiej grupy :)

sobota, 30 września 2006
Wrzesień był dla mnie koszmarnie wyczerpującym czasem. Na szczęście już się skończył i mogę troszkę odetchnąć :)

Nadal oczywiście wisi mi nad głową bardzo wiele spraw do załatwienia ale presja jest już troszkę mniejsza.

Dziś z dziecinnym entuzjazmem rozpakowuję paczki z książkami. Czy ktoś z Was także uwielbia zapach nowych książek, ten skrzyp otwierania dziewiczego tomu ???? Ja to uwielbiam, a w księgarniach czuję się jak alkoholik w gorzelni :)))))

Oczywiście, te wszytskie bazy danych, e-czasopisma i e-booki są ciekawe ale, w sensie emocjonalnym, nie są żadną konkurencją dla książek...

Dziś jest też Dzień Chłopaka - ja dostałem zaraz o świcie super prezen od mojej Ukochanej - bluzę w paski, jaka mi się podobała. Zazwyczaj chodzę w koszulach i krawatach (uwielbiam krawaty !!!) ale lubie też czasem wskoczyć w moje bojówki khaki i taką bluzę. Nie wiem czy pamiętacie modne w latach 90-tych bluzy Big Stara w bialo-niebieskie paski, ta troszkę je przypomina.

Życzę wszytskim udanego weekendu, oby jak najmniej naznaczonego obecnością Pewnych IStot ;) 

 

wtorek, 19 września 2006

ostatnio zaniedbałem pisanie bloga ale to przez to że życie pogania mnie swoim batem...

no cóż, nikt nie obiecywał że będzie lekko ;)

środa, 30 sierpnia 2006

mimo urlopu dzieje się u mnie bardzo dużo

jedna sprawa goni następną ale jest dobrze, bardzo dobrze :)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13